Witam serdecznie, dostałam mieszkanie w spadku i mam problem z ogrzewaniem.. otóż, mieszkanie ma 59 m kw. ostatnie piętro, jest tam piec kuchenny węglowy i piec kaflowy - taka opcja zupełnie odpada. Ogrzewanie gazowe też odpada mimo, że w budynku jest gaz, to mieszkanie jest w budynku zabytkowym, kominy wszystkie są pozajmowane, kominiarz robi pod górkę i musiałabym wybudować komin za 5,5 tys plus 13 tys reszta. Koszt niestety jest duży i zwyczajnie nie stać mnie. Kocioł turbo też nie może być, bo musi być komin-komin. Pytanie co polecacie mi? Naprawdę jestem z tym wszystkim sama, trudno mi jako kobiecie i zaczynam się w tym gubić. Proszę o pomoc.
a co z kominami do których są podpięte obecne piece ? nie można ich wykorzystać ?
Ostatnie piętro - strop jest ocieplony ? czy sama polepa.
Prąd jest ? Może piece akumulacyjne ?
Co oznacza "kominiarz robi pod górkę" ?
Co oznacza "13 tys. cała reszta"
sprecyzuj to co napisałaś, łatwiej będzie odpowiedzieć.
może takie coś zamiast pieca.
http://allegro.pl/ekologiczny-piec-kominek-na-pelet-master-bps-6-kw-i1563235738.html
Nie można podpiąć się pod obecne kominy, bo są wszystkie zajęte - w grę wchodzi tylko i wyłącznie budowa komina. Nie może być żadna dziura w elewacji budynku. Nade mną jest strych, stropy nieocieplone.
13 tys. - kaloryfery, rurki, piec, robocizna.
I czy będzie to ogrzewanie na węgiel czy gaz - muszę budować komin. Komin musi mieć 6 metrów.
macieq - nie może być żadnej dziury w elewacji.
Jest siła w budynku, ale boję się prądu ze względu na drogą eksploatację.
A ma ktoś z Was albo zna te ogrzewanie na pellet? Jakie jest zużycie tego pelletu, jak to jest z kominem i to ogrzewa tylko dane pomieszczenie czy można jakoś podpiąć kaloryfery?
najprościej to napalić w piecu i kuchni - jeżeli w mieszkaniu nie będzie dymu to jest ok, a kominiarz musi poprawić ciąg (wyczyścić komin) gdyby było inaczej - za to bierze kasę, chyba że liczy na dodatkowe profity.
"Jest siła w budynku, ale boję się prądu ze względu na drogą eksploatację"
prądu nie ma co się bać, takie mieszkanie może dogrzać również klimatyzacja, ale najpierw powinno się ocieplić, zacząć od stropu, przy tańszej taryfie piece akumulacyjne z dynamicznym rozładowaniem mogłyby ogrzać taką powierzchnię w ok 1300-1800zł/rocznie - zależy od zapotrzebowania - z klimatyzacją sporo taniej.
czyli masz komin, więc nie słuchaj kominiarza tylko wezwij instalatora pieców niech obejrzy ten komin czy będzie do niego odpowiedni wkład (no chyba że z jednego komina korzysta dwóch właścicieli to jest problem, tu na forum pisał ktoś że takie cuda na śląsku się zdarzają) bo bez komina żaden piec nie będzie działał, wtedy pozostaje Ci tylko ogrzewanie elektryczne, bardzo ważne ocieplij ten sufit bo każde ogrzewanie będzie drogo wychodziło
Najtańszym w inwestycji ogrzewaniem jest prąd G12 i grzałki do pieca, koszt eksploatacji niestety również mocno powiązany z zapotrzebowaniem. Pieca nie trzeba rozbierać (może być spory koszt), takie ogrzewanie jest komfortowe i łatwe do sterowania.
Ps nawet mogę tanio odsprzedać taką grzałkę (krótko chodziła, jest sprawna, mocy 800/1600/2400W)
A co myślicie o ogrzewaniu podłogowym? Jak myślicie ile miesięcznie w sezonie grzewczym mogłoby mnie uczynić te ogrzewanie? Przypominam: mieszkanie 59 m kw, w miarę ciepłe, będzie ocieplone, okna nowe.
A jeszcze mam takie pytanie, bo zastanawiałam się czy zamiast tego pieca kaflowego w pokoju nie dałoby rady wymienić go na jakiś kominek, bo stary piec będzie straszyć. Jak to jest z kominami, czy mogą być jakieś przeszkody, bo jak pytałam swojego ulubionego kominiarza, to powiedział, że np. kominek z płaszczem wodnym nie może być.
Proszę o pomoc.